N-108
Jest jak było i właśnie tracę nadzieję.
Może i się z nią jeszcze spotkam w środę lub chuj wie kiedy, ale chuj raczej nie mój.
Za ładna jak dla mnie, choć niezwykle miła osoba. Ciekawe czy w czwartek była to dyplomatyczna otoczka czy też rzeczywiście do ludzi kulturalnych i sympatycznych jak ja właśnie pała podobnymi uczuciami? No ale siedzieć i rozprawiać ze mną mogłaby dłużej a nie nędzne dwie godziny jak na pierwszy raz (19.30-21.30).
Fajne suki na swej drodze spotykają dziesiątki równie fajnych kutasów, dlaczegowięc miałyby obciągać pałę jakiemuś pasztetowi z polski skoro zawsze można zapchać się kiełbasą parmeńską? Tylko dziwi mnie że tak dorodne mięsko niby od dawna jest samotne i nieprzelizane.
Pewnie rozpuszczona i w chuj wybredna!
Kurwa, zawsze będę sam jak chuj.
A Bogu w chuj dziękuję za to, że podobają mi się tylko te suki, które mi się podobają, a nie żadne inne mi się nie podobające się!